Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Roździał pierwszy

Pamiętnik Nicole Riddle

.:: Licznik ::.
5568

.:: Księga 2::.
Dodaj do Księgi
Zobacz Księgę Gości

.:: Profil ::.

Nazywam się Nicole Riddle. Mam jedenaście lat. Moim ojcem jest Lord Voldemott. Dracon Malfoy chłopak z mojego roku bardzo mi się podoba. Mieszkam w sierocińcu coś strasznego. Czytajcie mój pamiętnik! A dowiecie się o mnie więcej.


Dodaj do Ulubionych

.:: Archiwum ::.

2007
Sierpień


.:: Ulubieni ::.





.:: Linki ::.



.:: Muzyka ::.

Avril Lavigne-When You're Gone || Music by DODA-TKI





>>LAY BY LILY<<
>Powered by BLOG4U<


Strona Główna

Roździał pierwszy

1 wrzesień

Nazywam się Nicole Riddle. Mam jedenaście lat. Niedawno dowiedziałam się, że jestem czarownicą! Był to dla mnie wielki szok i do tego, że moim ojcem jest największy czarnoksiężnik wszechczasów Lord Voldemort. Dowiedziałam się tego wszystkiego od profesora Albusa Dumbledora dyrektora szkoły magii i czarodziejstwa Hogwart.



Stoję teraz na peronie 9 i 3/4 i czekam na pociąg Hogwart Expres. Wreszcie przyjechał. Weszłam do niego i poszłam poszukać wolnego przedziału. Jak na komendę znalazłam wolny! Weszłam położyłam kufer na półce i usiadłam, zatapiając się w fascynującej książce.

Ktoś wszedł do mojego przedziału! Byli to trzej chłopcy: jeden blondyn, drugi miał ciemne włosy, a trzeci też miał ten sam kolor co drugi. Jeden z nich powiedział...
- Cześć! - rzekł blondyn
- Cześć! - odpowiedziałam i trójka usiadła na przeciwko mnie.
- Jestem Draco Malfoy, a to Crabb i Goyle. - znów odezwał się blondyn.
- A ja Nicole Riddle. - odpowiedziałam. - Też jesteście pierwszorocznymi?
- Niestety tak. - odezwał się Malfoy. Tylko dlaczego pozostali dwaj się nie odzywają? Dziwne. No, ale przecież nie będę się tym zamartwiać. A więc razem z Draconem zaczeliśmy ciekawą, a zarazem długą rozmowę. No i tak zostaliśmy przyjaciółmi. Szybko prawda. Malfoy zapytał się mnie...
- Gdzie mieszkasz?
Dlaczego on się mnie zapytał gdzie mieszkam? Książke pisze czy co? Nie chciałam mu mówić, że mieszkam w sierocińcu. Nie teraz, ale prędzej czy póżniej przecież się o tym dowie. Postanowiłam mu powiedzieć.
- W sierocińcu.
Nie powiedział nic tylko wpatrywał się we mnie z ironią i swoim krzywym uśmieszkiem. Aż w końcu znowu mnie zapytał.
- Do jakiego domu chciałabyś trafić?
- Chciałabym być w slytherinie - powiedziałam i dodałam cicho sama ledwo słysząc - jak mój ojciec.

No tak, ale ten czas szybko zleciał. Już byliśmy na miejsu. Razem z Draconem i jego kolegami wyszliśmy z pociągu. Usłyszeliśmy tylko...
- Pirszoroczni tutaj! - był to głos jakiegoś wielkiego człowieka. Jak się później okazało był to Rubeus Hagrid gajowy w Hogwarcie.
A wołał nas po to byśmy ustawili się parami. Ja oczywiście byłam w parze nie z nikim innym tylko Draconem Malfoyem. Przed nami stała trójka uczniów: czarnowłosy chłopak (później się okazało, że to ten sławny Harry Potter, którego mój ojczulek pragnął zabić szkoda, że mu się nie udało), szlama Granger i rudzielec Weasley. Tak jak w tradycji Hogwartu pierwszoroczni zawsze przepływają łódkami do zamku. A tzrba było przyznać, że Hogwart to przepiękny zamek. Gdy byliśmy już w zamku czekaliśmy na profesor McGonagall. Tak powiedział mi Draco. No i w końcu przyszła.
- Witajcie w zamku Hogwart - powiedziała profesor McGonagall - Bankiet rozpoczynający nowy rok wkrótce się zacznie, ale zanim zajmiecie swoje miejsca w Wielkiej Sali, zostaniecie przydzieleni do domów. Ceremonia przydziału jest bardzo ważna, ponieważ podczas całego pobytu w Hogwarcie wasz dom będzie czymś w rodzaju rodziny. Będziecie mieć zajęcia razem z innymi mieszkańcami waszego domu, będziecie spać z innymi w dormitorium i spędzać razem czas wolny w pokoju wspólnym. Są cztery domy: Gryffindor, Hufflepuff, Ravenclaw i Slytherin. A teraz proszę stanąć rzędem - rzekła profesor McGonagall - i iść za mną.
Wszyscy jak na zawołanie poszli za profesor. Weszliśmy do Wielkiej Sali. Wszystkie głowy zwróciły się ku nam, pierwszorocznym. Gdy byliśmy już w WS oniemiałam z zachwytu. Ujrzałam sklepienie wyglądające jak prawdziwe niebo. Sala była oświetlona świecami, które unosiły się w powietrzu nad czterema długimi stołami, za którymi siedzieli starsi uczniowie, a u szczytu stał jeszcze jeden długi stół, przy którym zasiadali nauczyciele. Te wszystkie stoły były zastawiane złotymi naczyniami. Tiara Przydziału zaczeła śpiewać swoją pieśń o czterech założycielach Hogwartu. Zanim doszliśmy do stołu nauczycieli profesor McGonagall powiedziała:
- Kiedy wyczytam nazwisko i imię, dana osoba nakłada tiarę i siada na stołku. Riddle, Nicole!
O nie, dlaczego ja zawsze muszę być pierwsza? Podzeszłam nałożyłam tiarę i usiadłam na stołku. Tiara rzekła:
- Hm, jesteś bardzo uzdolnioną czarownicą choć tego nie wiesz, naprawdę. Drzemie w tobie wielka siła. W przyszłości będziesz kimś naprawdę wielkim - tiara po krótkim namyśle przydzieliła mnie do...
- SLYTHERIN!
Przy stole ślizgonów, bo tak nazywali się uczniowie tego domu dało się słyszeć głośne wiwaty i oklaski. Podeszłam do stołu i usiadłam koło jakiejś dziewczyny. A ona od razu do mnie zagadnęła.
- Jane Lee
- Nicole Riddle - odpowiedziałam i uścisnełyśmy sobie dłonie na powitanie.
Czekałam i czekałam, aż w końcu...
- Malfoy Draco, SLYTHERIN!
Tak jak chciał trafił też do slytherinu i usiadł koło mnie. Została jeszcze jedna osoba.
- Blaise Zabini, SLYTHERIN!

Teraz powstał Dumbledore.
- Witajcie - zaczął - w tym wspaniałym, a zarazem nowym rokiem szkolnym w Hogwarcie. A teraz zajadajcie. - zakończył swe krótkie przemówienie.
Na stole pojawiły się przeróżne dania. Ja więłam sobie ziemniaczki i nalałam sobie sok dyniowy. Gdy zakończyliśmy ucztę, prefekt slytherinu zaprowadził nas do naszego nowego domu.
- Po lewej jest dormitorium chłopców, a po prawej dziewcząt - wyjaśnił nam David Croft prefekt slytherinu.

No więc pożegnałam się z Draconem i poszłam do mojego dormitorium i ujrzałam mój kufer.Ciekawe jak on tu trafił? Z kufra wypakowałam piżamę i mundurek na jutrzejsze lekcje. Ubrałam piżamę i poszłam do łazienki załatwić swoje różne potrzeby. Dormitorium miałam z Jessicą Croft młodszą siostrą prefekta slytherinu.
- No w końcu wyszłaś z tej łazienki - powiedziała blond włosa Jessica - myślałam, że się tam utopiłaś! Żartuje, Żartuje. Ha,ha,ha!! Idziesz już spać?
- Tak. A ty?
- Jak się umyję to też pójdę. A tak między nami podoba ci się Draco, co?!
- Tak i to bardzo!
- Dobranoc!
- Dobranoc, Jess!
Po tej krótkiej rozmowie położyłam się spać. I od razu zasnęłam.

Nicole Riddle 17/01/28 [15-08-2007] [Powrót] Komentuj



Bardzo fajny blog, ale problem w tym, ze tak bardzo podobny do mojego!! Czy ty przypadkiem nie upodbniasz się do mojego!! ??
Nikuś 14/28/00 [8-07-2009]
| brak www IP: 83.17.226.130

super blog!
mam do ciebie prośbe... będziesz informować mnie o nowych notkach?
bo chciałabym być na bieżąco... prosze.
informuj mnie w komentarzach.
afrula 18/51/59 [30-09-2007]
| brak www IP: 83.29.128.38

Blog super. Czekam na kolejną notkę. :) :) :)
Ania 18/55/58 [15-08-2007]
| brak www IP: 83.11.43.86